Suwalska rymowanka

W sobotę z Łodzi wyruszyliśmy, i w Zgierzu znajomych zabraliśmy.
W piątkę fabią jechaliśmy, bagaże ledwo w środku umieściliśmy.
Co 100 km przerwy mieliśmy i w taki to sposób m.in. Pułtusk zwiedziliśmy.
Późnym popołudniem zajechaliśmy, w Tobołowie się rozpakowaliśmy.

Niedziela była dość ponura, do Biebrzańskiego PN daliśmy nura.
Rowerki sobie wynajęliśmy i 18 km przejechaliśmy.
Przez bagna i piaski brnęliśmy i nawet jednego Łosia podglądaliśmy.
Był także Orzeł, dziki i jedna Żmija, a cena za rowery nas mało nie dobiła.

Następnego dnia słońce świeciło, więc w naszych planach się nic nie zmieniło.
Wzięliśmy rowery już swoje i wyruszyliśmy na nowe podboje.
Nad jeziorem Serwy odpoczywaliśmy, a potem przed Łabędziami uciekaliśmy.
A nad kanałem Augustowskim się śmialiśmy, gdy kajakarzy krzywo płynących podpatrywaliśmy.
Jeszcze nad śluzy pojechaliśmy, i przez puszcze do domu dotarliśmy.

Następnego dnia padało, ale z domu wyjść się chciało.
Samochodem jeździliśmy, po klasztorach się snuliśmy.
Najpierw Sejny dość zniszczone, potem Wigry zatłoczone.
Synagoga w Sejnach była, i wystawę w sobie kryła.
W Wigrach krypta była mała, gdzie śmierć z mnichem tańcowała.
Gdy do domu wracaliśmy, drogę znowu zgubiliśmy.

W środę pobudka była wcześnie, i odbyła się dla mnie dość boleśnie.
Na Litwę z wycieczką pojechaliśmy, i szczęścia z tego powodu nie kryliśmy.
Najpierw w Trokach na wyspie był zamek, stary, ogromny i chyba bez klamek.
Na zamku reklamę jakąś kręcili, a my na palcach non-stop chodzili.
W Wilnie wszystko zwiedziliśmy, za przewodniczką ciągle biegliśmy.
Pod koniec w knajpce usiedliśmy, gdzie kartaczami się bawiliśmy.
Wilno różnorodnością zachwycało, aż się na dłużej zostać chciało.

W czwartek rowerowa była wycieczka, bo schudnąć niektórzy chcieli z pół deczka.
Jezioro Białe celem wycieczki było, gdyż tajemnic studenckich wciąż wiele kryło.
O tajemnicy usłyszałem opowiadanie, a czas biegł nam nieubłaganie.
Tak, więc z kopyta wyruszyliśmy, i jakieś dzikie rekordy biliśmy.
Wigierską ciuchcią drogę chcieliśmy skrócić, by do domu po ciemku już nie wrócić.
Rowery do wagonu żeśmy upchnęli, i na cenę przejazdu żeśmy długo „klęli”.

W piątek wreszcie było sedno wycieczki, na kajakach zaczęliśmy ugniatać sobie tyłeczki.
Po Czarnej Hańczy żeśmy pływali, i płynąć równo żeśmy się starali.
Jedna pani z trzcin z krzykiem wyskoczyła, i do kupna 16 jagodzianek się przyczyniła.
Rzeka mocno, co chwila skręcała, i w kości nam się bardzo wdawała.
Pod koniec deszcz nas mocno zmoczył, i na Białoruś mój kajak prawie wkroczył.
Jeszcze na boso po wsi biegać musiałem, bo przez śluzę przepłynąć chciałem.

Tym razem rowery na dach wrzuciliśmy, i do Suwalskiego parku się udaliśmy.
Najpierw w Suwałkach postój mieliśmy, potem obiad z ziemniaków tłusty zjedliśmy.
Wycieczka ta była dość interesująca, i chyba najbardziej ze wszystkich męcząca.
Bardzo często było pod górę i po błocie, i z łowić mogliśmy nawet z dwie płocie.
Na suwalską Fudżijamę się wdrapaliśmy i konia rżenie podsłuchaliśmy.
Niektórzy park porównują do Szwajcarii, a dla nas to było jak dzikie safari.

W niedziele w kajaki znów wsiedliśmy, mimo że wtedy tak wieczorem cierpieliśmy.
Tym razem kanałem Augustowskim płynęliśmy, i z trzy duże śluzy zaliczyliśmy.
Na jeziorach pod wiatr było, i o mało nas pod wodę nie zmyło.
Słońce tak mocno z góry świeciło, że skórę nam mocno na czerwono spaliło.
Mimo zmęczenia szczęśliwi byliśmy, i na koniec w jeziorze się wykąpaliśmy.

W poniedziałek czas się skończył, i na obóz nasz wóz podążył.
W Olsztynie znajomych zostawiliśmy, a sami Bydgoszcz szybko zwiedziliśmy.
Na liczniku kupę kilometrów mieliśmy, i przez pięć województw przejechaliśmy.
Ktoś odpocząć chciał w wakacje, chyba miał nie najlepsze racje.
Bo odpocząć się nie dało, kiedy aktywnością z każdej strony wiało!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s