Rzut oka na Podlasie

W podejmowaniu decyzji pomagają różne zapalne punkty, takimi iskrami w podróży na Podlasie była wizyta w Warszawie. Jeżeli już mieliśmy zaplanowany pobyt w stolicy z piątku na sobotę, to czemu by nie jechać już dalej na wschód na weekend. Podlasie zawsze mi się marzyło, chcieliśmy nawet w weekend majowy na dłużej z rowerami, ale remont torów nam to nie umożliwił. Wielka chęć pojechania do Białegostoku i okolic była już na tyle silna, że padła decyzja na dwudniowy trip po ojczyźnie żubra.Nie miałem do końca przygotowanego harmonogramu wyjazdu. Miejsc chętnych do odwiedzenia było więcej niż możliwości. W pierwszej kolejności zdecydowaliśmy się na Narwiański Park Narodowy, pomyślałem, że może uda się popływać pychówką, ale po pierwsze stan wody w te wakacje był strasznie niski, a po drugie we wsi Kurowo odbywał się festyn miodu. Wizyta tam zaowocowała za to powiększeniem naszej domowej spiżarki o konfiturę z płatków róż. W drugiej kolejności udaliśmy się do Tykocina, które ponoć nazywane jest Kazimierzem Podlasia. Jak dla mnie trochę nad wymiar to porównanie. Rzeczywiście miasteczko robi wrażenie, czas płynie tam wolniej, czuć spokój, ale to za mało w porównaniu z zabytkami i krajobrazem Kazimierza. Chcieliśmy też zwiedzić synagogę, drugą co do wielkości w Polsce, ale pech chciał, że tego dnia akurat odbywały się koncerty. Zostało nam tylko zasmakować kuchni żydowskiej w jednej z restauracji. Trzecim celem pierwszego dnia była stolica Podlasia. Ponieważ wszystkie tanie noclegi były już od dawna zarezerwowane zdecydowaliśmy się na wynajem apartamentu, czyli małego M3 w wielkiej płycie. Przyznać trzeba, że warunki są lepsze niż w hotelu, a cena sporo niższa.
O zachodzie słońca wybraliśmy się na spacer po Białymstoku, który poprowadził po najważniejszych obiektach z listy top 10. Spodziewałem się, że „Wersal północy” jest większy, ale pryśnięcie mojego wyobrażenia nie odjęło miejscu uroku. Wieczorem na rynku odbywał się koncert na który przyszli chyba wszyscy mieszkańcy miasta. Pół koncertu wysłuchaliśmy na tarasie jednej z restauracji, a na drugą część już podeszliśmy bliżej sceny, bo ludzi było już mniej. Widocznie w Białymstoku wolą Bednarka, niż T.Love. Ponieważ tego wieczoru było mnóstwo ludzi, był koncert i już ciemno, to postanowiliśmy następnego dnia wrócić na rynek i zobaczyć centrum za dnia w ciszy i spokoju. Dzięki temu rozwiązaniu zjedliśmy pyszne, wielkie śniadanie w jednej z rynkowych restauracji. Niektóre jego elementy zapożyczyliśmy do naszego domowego menu.
Najbliżej z Białegostoku jest do magicznego Supraśla. Miejsce to gorąco polecam. Oprócz zespołu klasztornego koniecznie trzeba wybrać się do Muzeum Ikon. Niby monotematycznie, ale genialny wystrój, podział tematyczny i wiedza przekazywana przez przewodnika robi wrażenie.
Będąc na Podlasiu nie mogliśmy sobie odpuścić Puszczy Białowieskiej i możliwości stanięcia oko w oko z żubrem. Udaliśmy się w pierwszej kolejności na spacer w okolice Kątnego Mostu. Rozum wiedział, że żubry popołudniu w pełnym słońcu nie wyjdą na polanę, ale serce do końca miało taką nadzieję. Głowa wygrała, dlatego jej kolejnym pomysłem było udanie się do pokazowej zagrody żubrów, gdzie rzeczywiście stanęliśmy oko w oko z królem puszczy, ale jak wiadomo to nie to samo co w naturze. Głodni pojechaliśmy do Białowieży znaleźć strawę, w jednej z restauracji ku naszemu zaskoczeniu serwowali pierogi z mięsem z żubra. Nie dziwne w takim razie, że nie było ich na polanie. Oprócz pierogów, także ku naszemu zaskoczeniu, pod siedzibą BPN odbywał się koncert symfoniczny Grodzieńskiej orkiestry, niby tak już bardzo na odludziu, a mimo to światowo. Białowieża, była naszym ostatnim punktem wypadu na Podlasie. Można powiedzieć, że udało nam się liznąć tego regionu, teraz mamy ochotę i już pomysły jak go ugryźć.
Ps. Żubry nie cieszcie się, jeszcze was znajdziemy!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s