Zima czy szpinak?

Z zimą jest jak ze szpinakiem, albo się nim zachwycamy, albo nienawidzimy. Zauważyłem, że te upodobania mogą zmieniać się z wiekiem. W końcu w dzieciństwie szpinak chowaliśmy pod ziemniakami, a zimą nie rozstawaliśmy się z sankami. Po latach zachwalamy te zdrowe liście, a zimą myślimy tylko o ciepłych kapciach. Osobiście stoję na rozstaju, zimą dalej się zachwycam, ale i szpinak na talerzu nie czyni już takich grymasów na twarzy.

Czytaj dalej