Irlandzkie chodzenie na TAM 

Słowo TAM powstało w mojej drużynie harcerskiej podczas jednego z wyjazdów w góry. W najprostszym tłumaczeniu oznacza Terenowa Akcja Minimalizacja. Można też chodzić na TU, czyli Terenu Ukracanie. Oba sposoby używa się w terenie, kiedy szlak lub wytyczona ścieżka jest zbędna. Sposoby te warto znać będąc w Irlandii.

Czytaj dalej

Reklamy

Irlandia – wyspa marzeń 

Marzenia należy spełniać i to każdy doskonale wie. Powstało też mnóstwo poradników jak to robić, ale to też doskonale pewnie wiecie, że do każdego marzenia prowadzi inna droga. Moją okazało się znalezienie dziewczyny, która ma podobne marzenie, a następnie ożenienie się z nią i udanie się do Irlandii na miesiąc miodowy. Czemu akurat zielona wyspa była moim marzeniem? Może kolor do którego zawsze miałem słabość, może taniec i muzyka która połączyła mnie z żoną, może te wszystkie bajeczne zdjęcia z magazynów podróżniczych, nie wiem. Wiem, że od dawna była na mojej topowej liście do zobaczenia.

Czytaj dalej

Zima czy szpinak?

Z zimą jest jak ze szpinakiem, albo się nim zachwycamy, albo nienawidzimy. Zauważyłem, że te upodobania mogą zmieniać się z wiekiem. W końcu w dzieciństwie szpinak chowaliśmy pod ziemniakami, a zimą nie rozstawaliśmy się z sankami. Po latach zachwalamy te zdrowe liście, a zimą myślimy tylko o ciepłych kapciach. Osobiście stoję na rozstaju, zimą dalej się zachwycam, ale i szpinak na talerzu nie czyni już takich grymasów na twarzy.

Czytaj dalej

Falkor, przyjaciel podróżnych

Oglądaliście kiedyś Niekończącą się opowieść? To jeden z moich pierwszych hitów kinowych, gdzie czekało się na kolejną część. No i czy pamiętacie Falkora? To ten duży zwierz, na którym latali bohaterzy filmu. Tego chyba najbardziej zazdrościłem. Ostatnio miałem przyjemność zobaczyć go na własne oczy. Jeżdżąc rowerem lub spacerując po wsiach, często zdarza się, że do naszej marszruty dołącza nowy członek ekipy. To psiak przybłęda, dla którego nadarza się kolejna okazja do przygody. My mówimy stanowczo wracaj do domu, a on na przekór ochoczo podąża za nami do kolejnej wsi.
We wrześniu podczas rowerowej wyprawy z Żyrardowa do Łodzi, w jednej z wsi dołączył do nas taki pasiak, psiak Falkor.
Też chcecie go zobaczyć? Zapraszam na youtube 🙂

YouTube – Falkor, przyjaciel podróżnych

Gotlandia okiem kamery

Nadeszły długie i chłodne wieczory. Miały one sprawić, że zasiądę nad poprawieniem pierwszego teledysku wakacyjnego. No i nic z tych rzeczy. Dłużej nie ma co czekać. Film z Gotlandii zmontowałem już dwa miesiące temu i najwyższa pora pokazać go szerszej publiczności.
Oczywiście mógłbym tutaj zacząć pisać, jak to ciężko z kilku godzin materiału stworzyć krótki materiał, jak to ciężko jedzie się rowerem i jednocześnie filmuje, że film nie oddaje tego jak naprawdę wygląda ta wyspa itp. Mimo to mam nadzieję, że tym teledyskiem zachęcimy Was z Katarzyną do wybrania się na Gotlandię z rowerem 🙂

YouTube – Rowerem po Gotlandii

Rzut oka na Podlasie

W podejmowaniu decyzji pomagają różne zapalne punkty, takimi iskrami w podróży na Podlasie była wizyta w Warszawie. Jeżeli już mieliśmy zaplanowany pobyt w stolicy z piątku na sobotę, to czemu by nie jechać już dalej na wschód na weekend. Podlasie zawsze mi się marzyło, chcieliśmy nawet w weekend majowy na dłużej z rowerami, ale remont torów nam to nie umożliwił. Wielka chęć pojechania do Białegostoku i okolic była już na tyle silna, że padła decyzja na dwudniowy trip po ojczyźnie żubra. Czytaj dalej

EXPO 2015, czyli w dwa dni dookoła świata

Wraz z rozwojem cywilizacji rozwija się dość szybko transport. Niegdyś człowiek potrzebował tysięcy lat aby dotrzeć na każdy kontynent. Później podróż w 80 dni dookoła świata wydawała się nie do zrealizowania. Dziś Międzynarodowa Stacja Kosmiczna okrąża ziemię kilka razy na dzień. Czy jest w takim razie możliwa podróż dookoła świata w dwa dni? Nie używając przy tym żadnego środka transportu? Tak! Takie cuda zdarzają się na Światowej Wystawie EXPO. Czytaj dalej